Paragwaj miał być kiedyś rajem na ziemi

Gdy w końcu XVI wieku do Paragwaju dotarli Jezuici, już byli tutaj konkwistadorzy hiszpańscy. Sytuacja wewnątrz kraju była tragiczna, ponieważ konkwistadorzy prześladowali rdzennych mieszkańców tych terenów, Indian Guarani. Ci, jedyną ochronę znajdowali pod skrzydłami Jezuitów, w budowanych przez nich misjach. Dobrze zachowane ruiny dwóch misji, turyści mogą zobaczyć w Trinidadzie i Asuncion. Przybyli do Paragwaju Jezuici zastali tu słabo rozwinięte rolnictwo, prowadzące uprawy karłowatych roślin. Stosowane ówcześnie metody uprawiania ziemi nie sprzyjały wzrostowi roślin, mimo iż była ona zasobna w minerały i żelazo. Sprowadzeni przez Jezuitów specjaliści, pokazali mieszkańcom właściwą uprawę ziemi, efekty były szybko widoczne – w ciągu pięciu lat, podniesiono kilkukrotnie uprawy i zwiększono znacznie hodowlę bydła. Zapoczątkowano uprawy tytoniu i ostrokrzewu, z którego powstaje yerba mate. Jezuici zapoczątkowali przetwórstwo drewna – produkowano statki, meble, instrumenty muzyczne. Paragwaj, inaczej zwany Republiką Jezuicką rósł w siłę. Okazało się, że mieszkańcy, Indianie Guarani wykazywali wiele talentów artystycznych, które zostały wykorzystane w rękodzielnictwie – pracownie jubilerskie, roboty ślusarskie, ciesielka, snycerstwo, tkactwo, ludwisarstwo, garncarstwo. Guaranowie tworzyli lokalną sztukę, powstawały chóry, zespoły taneczne. Wszystko było własnością wszystkich, nie było własności prywatnych. Dziś, po tych wspaniałych latach odrodzenia Paragwaju, możemy zwiedzać jedynie ruiny misji jezuickich, które są świadkami historii, że państwo utopijne naprawdę istniało.

Both comments and pings are currently closed.